Co z nich wyrosło? O czym marzą? W kim się podkochują? Odpowiedzi na te pytania zdradzają piłkarze Polonii Kępno. Tym razem rąbka tajemnicy uchylił Dawid Jadczak, bramkarz kępińskiego zespołu.

Czym zajmujesz sie prywatnie?

- Obecnie jestem na stażu, pracuję w przedsiębiorstwie odzieżowym. Po pracy prowadzę treningi młodych bramkarzy w Warcie Sieradz i Akademii Sieradz. Czynnie uczestniczę w treningach szkółki bramkarskiej Sali - Jarosława Salachny, która działa na terenie całej Polski, jak i w innych krajach, m.in w Irlandii. Taką metodologią staram się nakierować swoich podopiecznych, bo dzięki niej sam poprawiłem swoje umiejętności

Masz jakąś ksywę? Skąd się wzięła?

- W klubie mówią mi po imieniu, w Sieradzu koledzy wołają Dawidek, od małego nie byłem wielkiej postury. Niektórzy też wołają Franiu, Franek, nie mam nic przeciwko, ale to już ich trzeba spytać dlaczego akurat tak.

Popisowe danie i deser w Twoim wykonaniu?

- Omlet z białkami jaj, mąki owsianej oraz dodatkiem białka, masła orzechowego i wielu owoców. Według mnie petarda.

Największa wtopa z czasów dziecięcych?

- Jako bodajże 6-latek puściłem się z kolegami w miasto. Mama dała jakieś drobne to chcieliśmy zaszaleć, nie było nas parę ładnych godzin, a nasze mamy dostały prawie zawału, wtedy bez kary się nie obyło (śmiech).

Chcemy poznać Twoje relacje z nauczycielami. Byłeś dobrym uczniem?

- W klasie podstawowej i gimnazjum miałem bardzo dobre oceny, zawsze średnia powyżej 4,0. Tak że dla niektórych byłem prymusem. W liceum się opuściłem, często jeździłem na treningi bramkarskie do Łodzi, do trenerów i po prostu opuszczałem zajęcia. Sport był ponad nauką. Z nauczycielami na ogół miałem dobry kontakt. Zbyt dużo uwag w dzienniczku nie było.

Impreza wakacyjna, którą najmilej wspominasz?

- Nie było tego aż tak dużo, ale zawsze coś się działo na wakacjach z kumplami. Nawet w tym wieku do głowy często przychodzą różne, dziwne pomysły, tak że ciężko powiedzieć konkretnie.

Masz trzy życzenia do złotej rybki, co by to było?

- Kontrakt w lidze hiszpańskiej albo francuskiej. Najlepiej tych ekip z najwyższej półki. Obrona decydującego karnego w jakiejś wielkiej imprezie MŚ Europy, Świata czy w LM. Podróż dookoła świata.

Jesteś w kapeli muzycznej. W jakiej roli tam się widzisz?

- Hmm w kapeli, lubię posłuchać dobrej muzyki, ale ani jako wokalista się nie czuję, ani gra na gitarze nie wychodzi mi najlepiej. Ale jakby była okazja to chętnie nauczyłbym się grać na perkusji.

Postać - celebrytka, w której podkochiwałeś się jako młodzian?

-
Zdecydowanie Cameron Diaz i Jennifer Lopez.


  • Sebastian Gołdyn