W nocy z minionej soboty na niedzielę w miejscowości Piła (gm. Trzcinica) spaliło się ok. 210 bali słomy. Straty sięgają 8-10 tys. zł. Nie można wykluczyć, że było to podpalenie.

Ogień zauważono około godz. 2.40 w nocy. Na miejsce skierowano 6 zastępów straży pożarnej.
Akcja ratownicza trwała blisko 10 godzin. - Ostatni zastęp zakończył pracę o 12.27 – mówi st. sekc. Wojciech Głowik ze stanowiska kierowania KP PSP w Kępnie.

To nie pierwszy tego typu pożar na terenie trzcinickiej gminy.
- Wszystkie zdarzenia wyglądają dość podobnie i mają podobny czas – tłumaczy wójt Trzcinicy Grzegorz Hadzik. - Bezpośrednio po pierwszych z nich, zgłosiłem sprawę Policji. Rozmawiałem na ten temat kilkukrotnie z Policją, która prowadzi dochodzenie, także i dzisiejsze objęte jest śledztwem. Nie chcę wywoływać paniki lub psychozy, ale musimy zwiększyć czujność gdyż zdarzenia są coraz poważniejsze. Każdy sygnał i trop może pomóc w przerwaniu tej serii. Inną sprawą jest pomoc poszkodowanym. Rozmawiałem z właścicielem gospodarstwa, przeanalizujmy zapisy ubezpieczenia, ale także jako Gmina postaramy się pomóc. Spaleniu uległo około 300 bali słomy, co dla gospodarstwa zajmującego się hodowlą jest dużą stratą. Myślę, że wspólnie podziałamy. Dziękuję druhom z PSP Kępno, OSP Laski, OSP Trzcinica, OSP Baranów i OSP Rychtal, rozmawiałem z nimi i widziałem, ile włożyli wysiłku w tę akcję.

Fot. OSP Trzcinica. Dziękujemy.

Więcej: we wtorkowym wydaniu Twojego Pulsu Tygodnia