Wiceprzewodniczący rady gminy w Bralinie i jeden z piłkarzy miejscowego klubu sportowego ukarani zostali 100-złotowymi mandatami za nie zastosowanie się do przepisów porządkowych, tj. Regulaminu Stadionu Sportowego w Bralinie.

Przypomnijmy, sobotni (27 lutego br.) sparing pomiędzy Polonią Kępno a Tor Dobrzeń Wielki, który za zgodą wójta Romana Wojtysiaka miał się odbyć na bralińskim stadionie, nie doszedł do skutku. Do meczu nie dopuścili działacze i zawodnicy ,,Sokoła’’ Bralin.

- Chłopcy z Bralina poszli pograć w piłkę i przyjechali jacyś panowie i chcieli ich wygonić z tego boiska - komentował sytuację były już wiceprezes Sokoła Artur Rozdolski. - Twierdzili, że mieli umowę z Urzędem Gminy. A to jest boisko ogólnodostępne dla mieszkańców gminy Bralin i nasi zawodnicy postanowili dalej grać. Dlaczego mieliby zejść z boiska?Ostatecznie piłkarze obu drużyn musieli przenieść się na boisko ze sztuczną nawierzchnią do Kępna.

Jednak – co wyczytać można było na stronie internetowej UG w Bralinie – wcześniej, na prośbę KKS ,,Polonia’’, zgodę na rozegranie meczu na miejscowym boisku wyraził wójt Roman Wojtysiak. Kilka miesięcy wcześniej wójt wypowiedział ,,Sokołowi’’ umowę użyczenia.  

Roman Wojtysiak nie miał wątpliwości: - Ta zgoda została upubliczniona i mecz powinien się odbyć – przekonywał. Równocześnie złożył na Policji zawiadomienie o wykroczeniu. - Podałem również osoby, które zostały rozpoznane - nie ukrywał.  

Ostatecznie sprawcy wykroczenia (wiceprzewodniczący rady gminy i jeden z piłkarzy Sokoła) ukarani zostali grzywną w kwocie 100 zł w drodze mandatu karnego nałożonego na podstawie art. 97 par. 1 postępowania w sprawach o wykroczenia.

- Musi być egzekwowany porządek, a jeśli ktoś się zapomina i łamie przepisy - powinien ponosić odpowiedzialność karną - komentuje wójt Roman Wojtysiak.