PGE Skra Bełchatów pokonała siatkarzy AZS-u Częstochowa 3:0 w sparingowym meczu określonym mianem sportowego wydarzenia roku w Kępnie.

Dla siatkarzy Skry był to pierwszy test-mecz w tym sezonie. Na parkiecie swoje umiejętności zaprezentowali m.in. Mariusz Wlazły, Michał Winiarski czy Artur Szalpuk. Pierwszych dwóch wymienionych to złoci medaliści Mistrzostw Świata z 2014 roku.

Sami widowisko było dosyć jednostronne. Bełchatowianie przeważali w każdym elemencie gry, począwszy od zagrywki, a kończąc na bloku. Tylko do połowy drugiego i trzeciego seta sympatycy AZS-u Częstochowa mogli mieć nadzieję na zmianę rezultatu. Ostatecznie rozpędzona Skra nie pozostawiła rywalowi złudzeń i gładko wygrała spotkanie. Najlepiej punktującym zawodnikiem został Srecko Lisinac.

PGE Skra Bełchatów - AZS Częstochowa 3:0

I set (3:1, 8:5, 11:6, 17:7, 21:9, 25:13)

II set (6:5, 10:8, 14:14, 18:15, 21:16, 25:17)

III set (1:4, 5:7, 13:11, 17:15, 20:15, 25:18)

Składy :

PGE Skra: Winiarski, Wlazły, Uriarte, Marcyniak, Lisinac, Penchev, Piechocki oraz Janusz, Szalpuk, Luburić, Milczarek

AZS: Kowalski, Szalacha, Adamajtis, Buniak, Szymura, Szlubowski, Kowalski oraz Wawrzyńczyk, Polański, Grebeniuk, Buczek

Powiedzieli:

Michał Winiarski, siatkarz PGE Skry

- Wszystko było super, zarówno publiczność jak i nasza gra. Wygraliśmy zdecydowanie 3:0 i jak na pierwszy sparing jesteśmy bardzo zadowoleni.

Mariusz Wlazły, siatkarz PGE Skry

- Cieszymy się oczywiście, że wygraliśmy. Ciężko w takim cyklu w jakim jesteśmy tak dobrze funkcjonować, ale dobrze, że wyglądało to należycie i pokazaliśmy trochę więcej siatkówki, niż motorycznie stać nas na ten moment. Teraz z każdym meczem powinno być coraz lepiej. Kępińska publiczność fantastyczna, choć każdy mecz siatkarski niesie za sobą taką specyficzną spontaniczność i emocje, które udzielają się kibicom. Na początku trochę niemrawo może kibicowali, ale z czasem kępnianie się rozkręcili.

Michał Szalacha, siatkarz AZS-u

- Kępińska publiczność żywiołowo reaguje, gramy tutaj już drugi raz i bardzo mile wspominamy te mecze, fajny doping i niezłe zaangażowanie. Nasza gra, nie ma co ukrywać, była fatalna. Dużo szkolnych błędów, nie mogliśmy zrobić przejścia, czeka nas jeszcze dużo pracy przed tym sezonem i miejmy nadzieję, że solidnie ją wykonamy i zagramy lepiej niż w poprzednich rozgrywkach. SG