Znamy ich z ligowych boisk, teraz pora by zdradzili co czują i myślą prywatnie. Jako pierwszy w wir pytań wpadł Witold Kamoś - piłkarz Polonii Kępno.

Czym zajmujesz się prywatnie?

- Właśnie obroniłem magistra na wrocławskiej AWF. Jestem instruktorem tenisa ziemnego i na co dzień pracuję z młodymi tenisistami. Poza tym namawiam wszystkich dookoła, żeby zagrali ze mną. Zawsze wożę ze sobą piłeczki w aucie, wystarczy jeden telefon.

 Twoje hobby, nie biorąc pod uwagę sportu?

- Nie biorąc pod uwagę sportu? Poproszę kolejne pytanie.

 Masz jakąś ksywę? Skąd się wzięła?

- Z reguły mówią Kamoś, ale zdarza się jeszcze Szczypior. Tak mówił na mnie mój pierwszy trener. Budową przypominałem wtedy wykałaczkę.

 Ulubiona potrawa i napój?

- Pepsi. Nie Coca Cola. Nie pogardzę też sałatką: kurczak + szpinak + mandarynka + pomidory suszone. Nie przejmuję się wagą, nie jem bez glutenu, ale wiem, że w miarę ogarnięta dieta jest w sporcie konieczna.

 Masz trzy życzenia. Co wybierasz?

- Jako pierwsze, mecz z Rogerem Federerem na korcie centralnym Wimbledonu. Nawet jeśli miałby mnie sklepać 6:0 6:0 6:0. Jako drugie, prywatny stok w Alpach. Zapakowałbym w kieszenie żele energetyczne i jeździł. Jako trzecie strzelić decydującego karnego w finale LM panenką.

 Wygrywasz wycieczkę w wybrane miejsce. Gdzie jedziesz?

- Chciałbym jechać nad polskie morze, kiedy jest pogoda. Zawsze przywożę ze sobą deszcz. Korzystając z okazji, przepraszam wszystkich wczasowiczów, którzy byli rok temu w Sopocie w sierpniu.

 Postać z kreskówki lub filmu, w którą chciałbyś się wcielić?

- Chciałbym być Bondem. Nosiłbym najlepsze zegarki, jeździłbym najlepszymi autami i miałbym długopis z laserem i bombą. Poza tym, nawet jeśli dostałbym kulkę prosto w serce, wyjąłbym ją sobie prawą ręką, a jednocześnie lewą zabił pięciu innych napastników. O innych profitkach nie wspomnę, bo pewnie Kasia to przeczyta.

 Jesteś zmuszony do karaoke. Jaki utwór wybierasz?

- Weekend - Ona tańczy dla mnie. Nie musiałbym nawet patrzeć na ekran z tekstem.

 Czy jest coś, czego się boisz?

- Mam 190 wzrostu, prawie 24 lata, jem brukselkę i boję się burzy.

Sebastian Gołdyn

W najbliższy wtorek (19 lipca) w Twoim Pulsie Tygodnia rozmowa z bramkarzem Polonii Dawidem Jadczakiem