Różne służby korzystają z pojazdów uprzywilejowanych wtedy, gdy biorą udział w akcjach związanych z ratowaniem życia, zdrowia albo mienia ludzkiego. Mogą też używać tych pojazdów i przynależnych do nich sygnałów wtedy, gdy wykonują zadania bezpośrednio związane z zapewnieniem bezpieczeństwa osób, które zajmują najwyższe stanowiska państwowe.

Prawo o ruchu drogowym mówi, że ,,pojazd uprzywilejowany” to taki, który wysyła sygnały świetlne w postaci błyskających niebieskich świateł i jednocześnie sygnały dźwiękowe o zmiennym tonie. Musi też jechać z włączonymi światłami mijania lub drogowymi. Ta definicja odnosi się również do pojazdów, które jadą w kolumnie prowadzonej i zamykanej przez pojazdy uprzywilejowane wysyłające dodatkowo sygnały w postaci czerwonego światła błyskowego. Wtedy wszystkie pojazdy, które jadą między nimi, nawet jeżeli nie wysyłają żadnych sygnałów, są traktowane jako uprzywilejowane. Między pojazdy jadące w takiej kolumnie nie ma prawa nikt wjeżdżać.

Kierowca pojazdu uprzywilejowanego może, oczywiście, pod warunkiem, że zachowa szczególną ostrożność, nie stosować się do przepisów o ruchu drogowym. Oznacza to, że nie ma obowiązku stosować się np. do znaków ograniczenia prędkości, może wyprzedzać w miejscach zakazanych, jechać „pod prąd” a także wjechać na skrzyżowanie na czerwonym świetle.

Uczestnicy ruchu drogowego, którzy znajdują się na trasie pojazdu uprzywilejowanego mają obowiązek ułatwić mu przejazd, przede wszystkim przez ustąpienie z jego drogi, a w razie potrzeby również zatrzymanie się. Oznacza to, samochody, które np. stoją w korku muszą rozjechać się na boki, a te, które znajdują się w ruchu, mają obowiązek zmienienia pasa, żeby umożliwić przejazd samochodu uprzywilejowanego. Również piesi nie powinni utrudniać przejazdu takiego samochodu np. przechodząc przez ulicę, nawet gdy mają zielone światło. Oczywiście, pojazdu uprzywilejowanego nie wolno też wyprzedzać w obszarze zabudowanym.